W moim ostatnim filmie, w których mówiłam o zabawach na zajęciach biblijnych, wspomniałam o instrumentach - że się przydają i że się warto zaopatrzyć...
No i jasne - fajnie by było, mieć całą szafę różnych instrumentów, zaopatrzyć każde dziecko w gitarę, albo chociaż ukulele i razem z nimi śpiewać i grać, i wielbić Boga na zajęciach. Tylko niestety instrumenty są drogie. Co wtedy?
Wtedy odrobina kreatywności i robimy instrumenty sami przed zajęciami, albo w trakcie zajęć - razem z dziećmi. Wcale nie jest to takie trudne! Tutaj zebrałam dla Was kilkanaście przepisów na instrumenty robione w domu, z ogólnodostępnych materiałów. Po prostu klikacie w obrazek i przenosi Was do strony/bloga, na którym znajdziecie instrukcję, jak to zrobić. A często są to posty zbiorcze, więc klikacie w jeden, a znajdujecie całą masę inspiracji. I wszystko po polsku! Miłego muzykowania!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inspiracje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inspiracje. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 7 czerwca 2018
środa, 20 stycznia 2016
Pomysł na: Biblijne Pudełko
Witam was po długiej przerwie :) Czas świąteczny nie sprzyja blogowaniu, ale jestem wreszcie z powrotem. I przychodzę do was z całkiem nową, świeżą propozycją!
Marzę - w związku z moim rozwojem w kwestii nauczania dzieci - o dwóch kursach. Pierwszy to tworzenie figur biblijnych, a drugi to Godly Play, czyli protestancki odpowiednik Katechezy Dobrego Pasterza - zajęć biblijnych przeprowadzanych metodą Montessori. O ile mam pewność, że pierwszego z nich nie uda mi się zrobić w tym roku, to ciągle liczę na to, że chociaż na jednodniowy Godly Play uda mi się wybrać, choć na razie żaden nie jest przewidziany blisko Londynu...
Nie mniej jednak, metoda ta bardzo mnie interesuje i staram się - w miarę możliwości - wprowadzać na moje zajęcia jej elementy. Są to na przykład stacje, których użyłam kiedyś w czasie lekcji wielkanocnej lub lekcji o Jozjaszu, lub zabawa w budowanie świata przedstawionego, o której możecie poczytać tutaj. Nie jest to jeszcze pełne, nie pozwala mi na to miejsce, którym dysponujemy w czasie zajęć z dziećmi na nabożeństwach, ale czerpię inspiracje. I jedną taką inspiracją jest Biblijne Pudełko.
Czym jest Biblijne Pudełko? To po prostu pudełko z zabawkami. Z takimi zabawkami, które przydają się na zajęciach biblijnych, czyli na przykład:
Marzę - w związku z moim rozwojem w kwestii nauczania dzieci - o dwóch kursach. Pierwszy to tworzenie figur biblijnych, a drugi to Godly Play, czyli protestancki odpowiednik Katechezy Dobrego Pasterza - zajęć biblijnych przeprowadzanych metodą Montessori. O ile mam pewność, że pierwszego z nich nie uda mi się zrobić w tym roku, to ciągle liczę na to, że chociaż na jednodniowy Godly Play uda mi się wybrać, choć na razie żaden nie jest przewidziany blisko Londynu...
Nie mniej jednak, metoda ta bardzo mnie interesuje i staram się - w miarę możliwości - wprowadzać na moje zajęcia jej elementy. Są to na przykład stacje, których użyłam kiedyś w czasie lekcji wielkanocnej lub lekcji o Jozjaszu, lub zabawa w budowanie świata przedstawionego, o której możecie poczytać tutaj. Nie jest to jeszcze pełne, nie pozwala mi na to miejsce, którym dysponujemy w czasie zajęć z dziećmi na nabożeństwach, ale czerpię inspiracje. I jedną taką inspiracją jest Biblijne Pudełko.
Czym jest Biblijne Pudełko? To po prostu pudełko z zabawkami. Z takimi zabawkami, które przydają się na zajęciach biblijnych, czyli na przykład:
- zestaw zabawek "Arka Noego",
- drewniane lub plastikowe drzewka,
- łódka
- jakieś zwierzątka, któe często występują w historiach biblijnych, na przykład owieczki, osiołek, rybki czy wielbłąd
- ludziki, na przykład peg doll, ubrane na "biblijny sposób",
- rekwizyty symbolizujące postacie biblijne, na przykład takie jak wiesza się na drzewko Jessego,
- drewniane lub plastikowe klocki,
- chusty w kolorach ziemi i wody, przydatne do tworzenia tła,
- wycięte filcu elementy, na przykłąd ścieżka,
- kamienie, trochę piasku, gałęzie. sieć itp.
Po co to wszystko? Po to, by tworzyć tematyczne miejsce do zabawy. Lub po prostu w ciekawy sposób zilustrować historię, którą opowiadamy. Czasem, jeśli mamy dzieci, łatwo jest znaleźć elementy potrzebne na zajęcia. Ale jeśli tych dzieci w domu nie ma może to być wyzwanie. Dlatego zachęcam Was do tworzenia takich Biblijnych Pudełek, i to nie tylko na szkółkę! Również dla Waszych dzieci, w domu, bo niby dlaczego nie miałyby się bawić w odtwarzanie historii z Biblii? Ja dotychczas wszystkich elementów potrzebnych na konkretne zajęcia szukałam w sobotę, dzień przed zajęciami. Ale teraz jestem w trakcje tworzenia takiego pudełka, z którego na codzień będą korzystać moje dzieci, a w czasie przygotowywania się na zajęcia ja będę miała ułatwione zadanie, bo wszystko będzie w jednym miejscu!
piątek, 6 czerwca 2014
Biblijne gadżety: Cichy czas
Mój Synek idzie niedługo do przedszkola i bardzo możliwe, ze będzie to przedszkole Montessori. W związku z tym studiuję uważnie wszystko co tylko znajdę w internecie na temat tej metody wychowawczej. Jedną z rzeczy na którą w związku z tym się natknęłam jest Katecheza Dobrego Pasterza.
Nie będę o tym wiele pisać, jak kogoś to interesuje to sobie wygooglujcie, jednak chciałabym na jedno zwrócić uwagę. W jednym z elementów tego sposobu nauczania o Bogu jest zorganizowanie w pomieszczeniu, w którym się to odbywa miejsca wyciszenia ogólnodostępnego dla dzieci. W miejscu tym ma się znaleźć między innymi figurka Dobrego Pasterze i zapalona świeczka, co nie jest moim zdaniem dobre, to w końcu katecheza katolicka, ale też na przykład przybory do rysowania, by dzieci mogły w prosty dla siebie sposób wyrazić to co ich dotyka. Taka forma nie sprawdzi się na "zwyczajnej szkółce", którą prowadzą osoby nieprzeszkolone w technice Montessori, ale zwróciła moją uwagę na to, że już od małego można nauczyć dzieci osobistego cichego czasu z Bogiem - nie w czasie społeczności z innymi ludźmi, ale w domu.
Jestem przeciwna robieniu w domu "ołtarzyka", specjalnego miejsca do modlitwy - w końcu uczymy nasze dzieci, że Bóg jest wszędzie, więc niezależnie od tego gdzie będą się modlić, On usłyszy i wysłucha. Ale, całkiem przypadkiem trafiłam na coś co po angielsku nazywa się Cicha Książka (quiet book), która z miejscem nie jest związana....
Cicha Książka to książeczka uszyta z filcu, której strony to różne układanki, zagadki, łamigłówki i łamirączki. Znaleźć tam można coś przyklejanego na rzepy, coś do zawiązania, coś do połączenia, zapięcia na guziki, zatrzaski i tym podobne. Spotkałam się też z nazwą Pracowita Książka (busy book), ale jakoś Cicha bardziej pasuje mi do tematu.
Mianowicie chodzi o to - z czym też się spotkałam - żeby uszyć dla dziecka taką książkę, strona po stronie, tak, by każda opowiadała jakąś historię biblijną. Taka książka jest atrakcyjna - fajne jest wkładanie, wyjmowanie, przyczepianie i przekładanie małych elementów, a jeśli zadbamy o biblijną tematykę, nasze dziecko będzie sobie - przy zabawie - przypominać treść Biblii. Będzie to jego własny cichy czas.
Taka książeczka nie jest wcale trudna do uszycia :) Poniżej kilka inspiracji:
| Źródło |
| Źródło |
| Źródło |
| Źródło |
| Źródło |
| Źródło |
| Źródło |
Czujcie się zainspirowani i zróbcie książeczkę dla swoich dzieci! Ja zrobię!
środa, 28 maja 2014
Biblioplastyka: Porcja inspiracji
Dziś będzie garść pomysłów na prace plastyczne dla dzieci. Oczywiście ilustrujące Biblię!
Może Łazarz z klamerki?
A może szarańcza z wytłoczki po jajkach?
Zacheusz na drzewie z papierowej torebki?
I instrukcja obrazkowa jak zrobić takie drzewo:
Sieć pełna ryb?
Koszyk z rybami i chlebkami?
Krzyczące kamienie?
Mam nadzieje, ze coś Wam się przyda :) A w następnych inspiracjach odwiedzimy Stary Testament!
Może Łazarz z klamerki?
| Źródło |
| Źródło |
| Źródło |
| Źródło |
| Źródło |
| Źródło |
| Źródło |
piątek, 25 kwietnia 2014
Pomysł na: Ewangelizacyjna szkółka poświąteczna.
Zwyczajowo jest tak, że w okolicy świąt - zarówno Bożego Narodzenia jak i Wielkanocnych - w kościołach robi się zajęcia dla dzieci okolicznościowe, a potem wraca się do programu, który był wcześniej prowadzony.
Ma to swoje plusy - dzieci orientują się o co chodzi w świętach, że to nie tylko choinka czy jajka, ale jakaś głębsza historia, czego może w domu, z różnych przyczyn się nie dowiedzą, a jeśli się dowiedzą, to może rodzice nie mają tyle cierpliwości, żeby przy nawale przedświątecznej pracy, jeszcze tłumaczyć, opowiadać i wymyślać zajęcia, które to w dziecku utrwalą. Na szkółce jesteśmy w zasadzie tylko po to, więc warto to wykorzystać.
Dobre jest też wracanie po świętach to programu ogólnego - gdybyśmy mieli omawiać Stary Testament tylko przed Bożym Narodzeniem, dzieci nie poznałyby wielu wartościowych historii. Na pierwszej szkółce w styczniu, akurat wypadł mi wg programu Dawid - w związku z tym połączyłam szkółkę o Dawidzie-pasterzu z historią o dobrym pasterzu, żeby nawiązać jakoś do osoby Jezusa, którego narodzenie świętowaliśmy, a na szkółce kolejnej płynnie przeszłam do Dawida i Goliata.
Tym razem stwierdziłam, że postawię na utrwalenie. Ponieważ w Niedzielę Wielkanocną szkółki nie było, w Niedzielę Palmową opowiadałam dzieciom całą historię od wjazdu do Jerozolima, aż po zmartwychwstanie. Trochę dużo informacji jak na trzy- i czterolatki, ale biorąc pod uwagę, że mój syn, najmłodszy z całej grupy zapamiętał i opowiadał nam później, w święta, o tym, że grób jest pusty i nie ma tam Jezusa, to nie było ich zbyt dużo. Nie mniej jednak, stwierdziłam, że należałoby tę najważniejszą w Biblii historię dzieciom utrwalić. I Wam, w Waszych grupach, też to polecam! W związku z tym chciałabym się z Wami podzielić pomysłami na powielkanocną szkółkę utrwalającą, która zacznie mój cykl "szkółkowych gotowców" pod wspólnym tytułem "Pomysł na...".
Powielkanocna, ewangelizacyjna szkółka utrwalająca z wykorzystaniem książeczki bez słów.
I opowiedzmy im to, o czym opowiada książeczka bez słów: powiedzmy czym jest grzech i piekło, że Pan Jezus umarł na krzyżu i zmazał grzech swoją krwią, tak, że każdy kto go przyjmie zostanie obmyty z grzechu i będzie mógł iść do Nieba, królować razem z nim. Potem zaproponujmy dzieciom prostą modlitwę, dzieci powinny powtarzać jej słowa po nas. Można to zrobić albo w całej grupie i powtarzają te dzieci, które chcą, albo zająć dzieci pracą plastyczną i modlić się z dziećmi po kolei, w ustronnym miejscu, na przykład pod parasolem - rozłożony parasol kładziemy w kącie sali i jeśli dziecko chce się pomodlić to razem z nim się pod tym parasolem chowamy.
Ma to swoje plusy - dzieci orientują się o co chodzi w świętach, że to nie tylko choinka czy jajka, ale jakaś głębsza historia, czego może w domu, z różnych przyczyn się nie dowiedzą, a jeśli się dowiedzą, to może rodzice nie mają tyle cierpliwości, żeby przy nawale przedświątecznej pracy, jeszcze tłumaczyć, opowiadać i wymyślać zajęcia, które to w dziecku utrwalą. Na szkółce jesteśmy w zasadzie tylko po to, więc warto to wykorzystać.
Dobre jest też wracanie po świętach to programu ogólnego - gdybyśmy mieli omawiać Stary Testament tylko przed Bożym Narodzeniem, dzieci nie poznałyby wielu wartościowych historii. Na pierwszej szkółce w styczniu, akurat wypadł mi wg programu Dawid - w związku z tym połączyłam szkółkę o Dawidzie-pasterzu z historią o dobrym pasterzu, żeby nawiązać jakoś do osoby Jezusa, którego narodzenie świętowaliśmy, a na szkółce kolejnej płynnie przeszłam do Dawida i Goliata.
Tym razem stwierdziłam, że postawię na utrwalenie. Ponieważ w Niedzielę Wielkanocną szkółki nie było, w Niedzielę Palmową opowiadałam dzieciom całą historię od wjazdu do Jerozolima, aż po zmartwychwstanie. Trochę dużo informacji jak na trzy- i czterolatki, ale biorąc pod uwagę, że mój syn, najmłodszy z całej grupy zapamiętał i opowiadał nam później, w święta, o tym, że grób jest pusty i nie ma tam Jezusa, to nie było ich zbyt dużo. Nie mniej jednak, stwierdziłam, że należałoby tę najważniejszą w Biblii historię dzieciom utrwalić. I Wam, w Waszych grupach, też to polecam! W związku z tym chciałabym się z Wami podzielić pomysłami na powielkanocną szkółkę utrwalającą, która zacznie mój cykl "szkółkowych gotowców" pod wspólnym tytułem "Pomysł na...".
Powielkanocna, ewangelizacyjna szkółka utrwalająca z wykorzystaniem książeczki bez słów.
- Historię powtórzmy z poprzedniego razu. Ale o ile poprzednio - w Niedzielę Wielkanocną najważniejsze było to, że Chrystus zmartwychwstał i grób jest pusty, to teraz najbardziej skupiamy się na wniebowstąpieniu i tym, że króluje w Niebie, gdzie i dla nas uszykował mieszkanie. Do zilustrowania opowiadanie wykorzystajmy Biblię dla dzieci lub gotowe obrazki, flanelograf lub rysujmy na bieżąco, co kto lubi.
- Jeśli mamy możliwość przynieśmy żółte/złote klocki, z których dzieci wspólnie zbudują zamek dla Króla. Zamek można też zbudować z okrągłych płatków śniadaniowych - sadzamy dzieci przy stoliku, każdemu dajemy papierowy talerzyk, płatki wsypujemy do miski i ustawiamy ją na środku, i podpowiadamy jak na talerzykach zbudować zamek. Ja (albo moje szkółkowe dzieci) mam to szczęście, że posiadam formę do babki w kształcie zamku - jeden zamek dla Króla piekliśmy na nasze własne święta, a jutro upiekę drugi żeby zanieść na szkółkę. Do zamku przyda się też zrobiony z papieru i patyczków transparent z napisem "Jezus żyje!" i wesołe kolorowe flagi.
- Po budowaniu zamku powiedzmy dzieciom że mamy dla nich niespodziankę - taką niesamowitą książeczkę, w której nie ma ani jednego słowa ani obrazka, tylko kolory.
- Co do pracy plastycznej - są conajmniej dwie możliwości: starszym dzieciom zaproponujmy zrobienie własnej książeczki bez słów - przynieśmy pocięte na odpowiedniej wielkości prostokąty kolorowe kartki - zielone, czerwone, czarne, białe i złote/żółte i klej lub dwustronną taśmę klejącą. Młodsze dzieci przy takiej pracy będą potrzebowały dużo pomocy, więc możemy książeczki dla nich przygotować w domu (to ważne, żeby dzieci wyszły ze szkółki posiadając własne książeczki), a na zajęciach zaproponować im zrobienie z papierowych talerzyków koron - w końcu będą ich potrzebowały, jeśli mają królować z Jezusem w Niebie!
Co należy zabrać:
- Biblię dla dzieci/obrazki do zilustrowania historii,
- książeczkę bez słów,
- klocki lub płatki śniadaniowe, z których dzieci będą mogły zbudować zamek,
- transparent zrobiony z patyczków i papieru lub patyczki i papier, żeby zrobić go razem z dziećmi,
- kolorowy papier potrzebny do zrobienia książeczek bez słów dla dzieci lub gotowe książeczki dla mniejszych dzieci,
- papierowe talerzyki,
- klej,
- coś do ozdobienia koron (kredki, mazaki, pluszowe pomponiki, guziki itp),
- ewentualnie parasol.
Oczywiście w trakcie szkółki nie zapominajmy o modlitwie na początku. A może znacie piosenkę "Kto jest królem dżunglii?" i możecie nauczyć też dzieci?
niedziela, 20 kwietnia 2014
Biblioplastyka: Zainspiruj się!
Dziś będzie notka skierowana przede wszystkim do nauczycieli, ale może rodzice też coś z niej wezmą :)
Smutkiem powszechnym podczas szkółek niedzielnych są prace plastyczne proponowane przez autorów podręczników. Obrazek do pokolorowania, historyjka obrazkowa do ułożenia w kolejności i pokolorowania, układanka do przyklejenia i... pokolorowania! Zajęcia bezpieczne: klej i kredki. Zajęcia NUDNE. Dzieci, szczególnie przedszkolaki, są w stanie zająć się kolorowaniem jakieś 2-3 minuty. Potem, jeśli nie zapewnisz im czegoś bardziej atrakcyjnego, masz je wszędzie, włącznie z lampami i parapetami.
No dobra - ale skąd wziąć pomysły na jakieś bardziej twórcze, prace plastyczne?
Słyszeliście o Pintereście? Tak, to ta strona, gdzie można sobie "skitrać", albo może bardziej zrozumiale - "pochomikować" różne ładne i inspirujące obrazki. Nie wiem czy wiecie, ale jest PEŁNA inspiracji dotyczących prac manualnych stworzonych specjalnie na szkółkę niedzielną! Wystarczy tylko w wyszukiwarce przejść na angielski* i można tam znaleźć naprawdę perełki:
Tak naprawdę żadna z tych prac nie jest ani skomplikowana, ani nie wymaga nie wiadomo jakich materiałów. Już kilkulatek, przy minimalnej pomocy jest w stanie je wykonać. A jaka mają wyższość nad obrazkami i układankami do kolorowania? Są przestrzenne i można się nimi bawić!
Co z tego, że dziecko pokoloruje na szkółce obrazek, jeśli po powrocie do domu zostanie on rzucony w kąt i zapomniany? Nawet jeśli rodzice powieszą go na ścianie to dziecko szybko przestanie zwracać na niego uwagę. Co innego na przykład taka ryba z pieniążkiem - zamiast normalnej monety możemy rozdać czekoladowe - jedną do ryby, a drugą do zjedzenia. Daję wam gwarancję, że dzieci będą pływać po całym kościele i karmić swoje ryby pieniążkami. A potem opowiedzą wszystkim członkom rodziny co to za ryba - i dzięki temu zapamiętają historię lepiej!
Ja szkółkowe inspiracje zbieram tutaj. I polecam każdemu!
____________________________________________
* po angielsku zwyczajnie znajdziecie więcej. Najlepiej wpisywać hasła typu "sunday school", "bible lesson", "kids craft".
Smutkiem powszechnym podczas szkółek niedzielnych są prace plastyczne proponowane przez autorów podręczników. Obrazek do pokolorowania, historyjka obrazkowa do ułożenia w kolejności i pokolorowania, układanka do przyklejenia i... pokolorowania! Zajęcia bezpieczne: klej i kredki. Zajęcia NUDNE. Dzieci, szczególnie przedszkolaki, są w stanie zająć się kolorowaniem jakieś 2-3 minuty. Potem, jeśli nie zapewnisz im czegoś bardziej atrakcyjnego, masz je wszędzie, włącznie z lampami i parapetami.
No dobra - ale skąd wziąć pomysły na jakieś bardziej twórcze, prace plastyczne?
Słyszeliście o Pintereście? Tak, to ta strona, gdzie można sobie "skitrać", albo może bardziej zrozumiale - "pochomikować" różne ładne i inspirujące obrazki. Nie wiem czy wiecie, ale jest PEŁNA inspiracji dotyczących prac manualnych stworzonych specjalnie na szkółkę niedzielną! Wystarczy tylko w wyszukiwarce przejść na angielski* i można tam znaleźć naprawdę perełki:
| Jonasz w brzuchu wielkiej ryby. |
| Drzewo poznania dobra i zła. |
| Samson. |
| Ryba z monetą w brzuchu. |
Co z tego, że dziecko pokoloruje na szkółce obrazek, jeśli po powrocie do domu zostanie on rzucony w kąt i zapomniany? Nawet jeśli rodzice powieszą go na ścianie to dziecko szybko przestanie zwracać na niego uwagę. Co innego na przykład taka ryba z pieniążkiem - zamiast normalnej monety możemy rozdać czekoladowe - jedną do ryby, a drugą do zjedzenia. Daję wam gwarancję, że dzieci będą pływać po całym kościele i karmić swoje ryby pieniążkami. A potem opowiedzą wszystkim członkom rodziny co to za ryba - i dzięki temu zapamiętają historię lepiej!
Ja szkółkowe inspiracje zbieram tutaj. I polecam każdemu!
____________________________________________
* po angielsku zwyczajnie znajdziecie więcej. Najlepiej wpisywać hasła typu "sunday school", "bible lesson", "kids craft".
Subskrybuj:
Posty (Atom)

